sobota, 25 stycznia 2014
Dla Was ! ;*
Jeśli spodoba Was się ten rozdział i będziecie chcieli następne to piszcie ! ;* //Emilly ;*
piątek, 24 stycznia 2014
Rozdział 1
-Emilly..-poczułam,jak ktoś potrząsa moim ramieniem. Zasnęłam ? Niee..przecież zamknęłam oczy tylko na chwilkę.
-Emilly ! Wstawaj ! Już jesteśmy !
A jednak. Otworzyłam oczy i pierwszą osóbką, którą zobaczyłam była Amy- moja najlepsza przyjaciółka, która przyleciała razem ze mną. Rozejrzałam się. Faktycznie nasz smaolot już wylądował. Szybko wzięłyśmy nasze rzeczy i wyszłyśmy na lotnisko. Właśnie miałam wyciągnąć telefon, żeby zadzwonić po taksówkę, ale w tym samym momencie usłyszałam znajomy głos.
-Emilly? Moja mała Emilly? To naprawdę Ty?
Szybko się odwróciłam, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
-Niall ! -krzyknęłam i, rzucając wszystkie torby pod nogi przyjaciółki, pobiegłam w stronę chłopaka. Rzuciłam mu się na szyję. On obiął mnie w pasie i zakręcił.
-Ale z Ciebie ślicznotka -odsunął mnie od siebie i spojrzał z zadziornym uśmieszkiem na buźce.
-Odezwał się brzydki -zaśmiałam się, dając mu dużego bziaka w usta. Blondyn pstawił mnie na ziemi dalej jedną ręką trzymając w pasie, a a drugą czochrając włosy. OCH ! Dobrze wie, że tego nie lubię, ale i tak zawsze to robi.. Zaczęłam go łaskotać.
-Przestań..! Przestań..! -próbował krzyczeć przez śmiech -Już nie będę! Obiecuję! -śmiał się.
-Zawsze tak mówisz, ale i tak to robisz -łaskotałam go dalej. Nagle przypomniało mi się, że za nami stoi moja Amy i przygląda nam się od paru minut. Przestałam łaskotać blondyna i, łapiąc go za niebieską koszulę, pociągłam w stronę dziewczyny.
-Niall, a to właśnie Amy-moja kumpela -uśmiechnęłam się do niej.
-Oo miło mi Cię poznać -puścił jej oczko i uśmiechnąl tym swoim powalającym uśmiechem -Jestem Niall -wyciągnął w jej stronę dłoń.
-Amy -zarumieniła się, łapiąc za jego łapkę. Stała jak wryta i trzepotała rzęsami. Ale sztuczna -pomyślałam.
-Ej Niall -szturchnęłam go ramieniem -Skąd Ty się tu wogule wziąłeś? Przecież mieliśmy się spotkać dopiero jutro -spojrzałam na niego podejrzliwie.
-Stęskniłem się za Tobą -zaśmiał się, obejmując mnie ramieniem.
-Ta..ta.. Jasne -dźgnęłam go lekko w brzuszek -A tak naprawdę?
-Dzwoniła babka z hotelu i powiedziała, że jednak nie ma miejsc, i że przeprasza.
-To gdzie my się teraz zatrzymiemy? -spojrzała na mnie zmartwiona Amy.
-Po to właśnie przyjechałem -wtrącił Horan -Zatrzymiecie się u nas.
-Ejj nie -spojrzałam na niego -Nie chcemy soę narzucać.
-Macie wsiadać do auta, bo się obrażę -odwrócił się do nas tyłem -Poza ty.m Harr..znaczy chłapacy chcą Cię Emil..znaczy Was poznać -wybrnął.
-Ok..-westchnęłam -Ale to nie będzie problem?
-Ogromny -przewrócił oczami ze śmiehem -Tam jest samochód -wskazał stojący niedaleko czerwony kabriolet -Wsiadać -dodał, idąc do w stronę auta z naszymi torbami. Na widok samochodu zaparło nam dech. "WOW" to mało powiedziane. No ale przecież Niall to gwiazdeczka. Dobrze, że moja -zaśmiałam się w duchu. Razem z Amy wsiadłyśmy do auta. W drodze do,zaraz i naszego domu, opowiedziałam Niallowi, dlaczego przyleciałyśmy do Londynu.
-Czyli mam przyjemność poznać przyszłe modelki? -zapytał z uśmiechem, spoglądając w lusterko.
-Może..-odpowiedziałyśmy jednocześnie i spoglądając na siebiw wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Na sesjach wygląda to tak, że Emilly stoi za aparatem, a ja pozuję -powiedziała Amy -Albo na odwrót -uśmiechnęła się do Nialla.
Czekałam na telefon albo chociaż SMSa od Matta..na marnę..Niby to mój chłopak, ale jak widać ma mnie w dupie..jak zwykle zresztą. Kiedy Amy i Niall byli zajęci wspólną rozmową, ja oparłam głowe o szybę i i nagle zaczęło do mnie docierać, że może nie potrzebnie tu przyleciałam? Może ja się nie nadaję do modelingu? Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Niall.
-Jesteśmy -powiedział, zatrzymując samochód na podjeździe. Naszym oczom ukazał się niesamowity dom ! Nie ma słów,żeby go opisać.
Z góry przepraszam Was za błędy w opowiadaniu, gdyż jest ono pisane na telefonie. Następne będzie lisane na laptopie. :) // Emilly.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)