piątek, 24 stycznia 2014

Rozdział 1

-Emilly..-poczułam,jak ktoś potrząsa moim ramieniem. Zasnęłam ? Niee..przecież zamknęłam oczy tylko na chwilkę. -Emilly ! Wstawaj ! Już jesteśmy ! A jednak. Otworzyłam oczy i pierwszą osóbką, którą zobaczyłam była Amy- moja najlepsza przyjaciółka, która przyleciała razem ze mną. Rozejrzałam się. Faktycznie nasz smaolot już wylądował. Szybko wzięłyśmy nasze rzeczy i wyszłyśmy na lotnisko. Właśnie miałam wyciągnąć telefon, żeby zadzwonić po taksówkę, ale w tym samym momencie usłyszałam znajomy głos. -Emilly? Moja mała Emilly? To naprawdę Ty? Szybko się odwróciłam, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech. -Niall ! -krzyknęłam i, rzucając wszystkie torby pod nogi przyjaciółki, pobiegłam w stronę chłopaka. Rzuciłam mu się na szyję. On obiął mnie w pasie i zakręcił. -Ale z Ciebie ślicznotka -odsunął mnie od siebie i spojrzał z zadziornym uśmieszkiem na buźce. -Odezwał się brzydki -zaśmiałam się, dając mu dużego bziaka w usta. Blondyn pstawił mnie na ziemi dalej jedną ręką trzymając w pasie, a a drugą czochrając włosy. OCH ! Dobrze wie, że tego nie lubię, ale i tak zawsze to robi.. Zaczęłam go łaskotać. -Przestań..! Przestań..! -próbował krzyczeć przez śmiech -Już nie będę! Obiecuję! -śmiał się. -Zawsze tak mówisz, ale i tak to robisz -łaskotałam go dalej. Nagle przypomniało mi się, że za nami stoi moja Amy i przygląda nam się od paru minut. Przestałam łaskotać blondyna i, łapiąc go za niebieską koszulę, pociągłam w stronę dziewczyny. -Niall, a to właśnie Amy-moja kumpela -uśmiechnęłam się do niej. -Oo miło mi Cię poznać -puścił jej oczko i uśmiechnąl tym swoim powalającym uśmiechem -Jestem Niall -wyciągnął w jej stronę dłoń. -Amy -zarumieniła się, łapiąc za jego łapkę. Stała jak wryta i trzepotała rzęsami. Ale sztuczna -pomyślałam. -Ej Niall -szturchnęłam go ramieniem -Skąd Ty się tu wogule wziąłeś? Przecież mieliśmy się spotkać dopiero jutro -spojrzałam na niego podejrzliwie. -Stęskniłem się za Tobą -zaśmiał się, obejmując mnie ramieniem. -Ta..ta.. Jasne -dźgnęłam go lekko w brzuszek -A tak naprawdę? -Dzwoniła babka z hotelu i powiedziała, że jednak nie ma miejsc, i że przeprasza. -To gdzie my się teraz zatrzymiemy? -spojrzała na mnie zmartwiona Amy. -Po to właśnie przyjechałem -wtrącił Horan -Zatrzymiecie się u nas. -Ejj nie -spojrzałam na niego -Nie chcemy soę narzucać. -Macie wsiadać do auta, bo się obrażę -odwrócił się do nas tyłem -Poza ty.m Harr..znaczy chłapacy chcą Cię Emil..znaczy Was poznać -wybrnął. -Ok..-westchnęłam -Ale to nie będzie problem? -Ogromny -przewrócił oczami ze śmiehem -Tam jest samochód -wskazał stojący niedaleko czerwony kabriolet -Wsiadać -dodał, idąc do w stronę auta z naszymi torbami. Na widok samochodu zaparło nam dech. "WOW" to mało powiedziane. No ale przecież Niall to gwiazdeczka. Dobrze, że moja -zaśmiałam się w duchu. Razem z Amy wsiadłyśmy do auta. W drodze do,zaraz i naszego domu, opowiedziałam Niallowi, dlaczego przyleciałyśmy do Londynu. -Czyli mam przyjemność poznać przyszłe modelki? -zapytał z uśmiechem, spoglądając w lusterko. -Może..-odpowiedziałyśmy jednocześnie i spoglądając na siebiw wybuchnęłyśmy śmiechem. -Na sesjach wygląda to tak, że Emilly stoi za aparatem, a ja pozuję -powiedziała Amy -Albo na odwrót -uśmiechnęła się do Nialla. Czekałam na telefon albo chociaż SMSa od Matta..na marnę..Niby to mój chłopak, ale jak widać ma mnie w dupie..jak zwykle zresztą. Kiedy Amy i Niall byli zajęci wspólną rozmową, ja oparłam głowe o szybę i i nagle zaczęło do mnie docierać, że może nie potrzebnie tu przyleciałam? Może ja się nie nadaję do modelingu? Z moich rozmyśleń wyrwał mnie Niall. -Jesteśmy -powiedział, zatrzymując samochód na podjeździe. Naszym oczom ukazał się niesamowity dom ! Nie ma słów,żeby go opisać. Z góry przepraszam Was za błędy w opowiadaniu, gdyż jest ono pisane na telefonie. Następne będzie lisane na laptopie. :) // Emilly.

2 komentarze:

  1. Jezuu zakochałam się *.* Z niecierpliwością czekam na nexta ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. ;** następny rozdział prawdopodobnie w piątek ;**

    OdpowiedzUsuń